Szakszuka idealnie nadaje się na leniwe poranki, takie jak mój dzisiejszy (nares…

Szakszuka idealnie nadaje się na leniwe poranki, takie jak mój dzisiejszy (nareszcie🤪). Wprawdzie jest szybka w przyrządzeniu, to jednak trzeba trochę poczekać, aż z pomidorów odparuje woda i będą miały idealną konsystencję. Dawno już jej nie jedliśmy, a uwielbiamy 😋. Przypomniała mi o niej ostatnio @k_ejla 😀. Szakszuka po mojemu była dziś bez cebuli i bez świeżej papryki, za to z boczkiem.

🍅4 jajka
🍅2 pomidory
🍅1 puszka pomidorów krojonych
🍅2 ząbki czosnku
🍅4 plastry boczku
🍅Oliwa z oliwek
🍅Kmin rzymski
🍅Papryka słodka wędzona
🍅Pieprz chili cayenne
🍅Sól
🍅Pieprz czarny świeżo zmielony
🍅Bazylia świeża listki
🍅Bagietka

Czosnek przepuszczam przez praskę, podsmażam kilka sekund na oliwie, dodaję pokrojone świeże pomidory i te krojone z puszki, całość podgrzewam na średnim lub wolnym ogniu, by odparowała woda. W międzyczasie w moździerzu ścieram kmin rzymski oraz pozostałe przyprawy i dodaję do pomidorów. Na osobnej patelni smażę boczek pokrojony w kostkę, jak się zrumieni zdejmuję go z patelni i kładę w to miejsce pokrojoną bagietkę, aby zrumieniła się na tłuszczu po boczku. Kiedy już z pomidorów odparuje woda można wbijać jajka – trzeba zrobić zagłębienie w pomidorach. Jajka posolić delikatnie i posypać świeżo zmielonym pieprzem, przykryć pokrywką i gdy zetnie się białko szakszuka będzie już gotowa 😊. Na koniec posypać listkami świeżej bazylii.

niadnie

Add Comment